Jak wchodził kiedyś do nas Big Brother w głowę się pukałem, kto to będzie oglądać. Okazało się że mnóstwo ludzi.

W zasadzie od tamtej pory zauważyłem, że programy naukowe/popularno naukowe, a nawet dokumentalne (które jeszcze są emitowane, ale zwykle w takich godzinach, że ludzie albo pracują albo śpią...) są wypierane przez ten szmelc.
Trochę zbaczając z tematu, ale bajek to też normalnych już nie ma. A dla obecnych dzieci nasze starocia przestają być powoli atrakcyjne. Dziecko znajomej nie wejrzy nawet na Smerfy, woli Cartoon Network - żeby tam tam jeszcze bajki Warners Brothers czy Disney'a, ale nie, puszczają syfy, które wcale niekoniecznie są dla dzieci.
Cytat:
|
Zestawy 'Discovery' jeszcze coś tam robią, ale, jak piszesz, wciąż powtórki.
|
Ileż można oglądać krokodyle, pseudo survival i lądowanie path findera...
Kiedyś były chyba Beyond, nawet przyjemnie się oglądało. Lubiłem też Connections. Obecnie już żadnych takich programów nie emitują.
Jakaś potworna moda jest na zubażanie umysłowe.