Na razie cały świat kiciusia ograniczy się do jednego pokoju, nie będzie nigdzie wychodził poza dom, bo albo zginie, albo go zeżrą dzikusy, których tu pełno. Muszę z nim podjechać, niech go zobaczą, dadzą na odrobaczenie, a potem zaszczepię na wszystko, ze wścieklizną włącznie.