|
To było do przewidzenia i nie ukrywam, że kibicowałem Kliczce. Adamek po prostu porwał się z motyką na słońce. Dla mnie nie jest prawdziwym ciężkim. Zbyt pewny siebie, tak samo jak Haye.
Sama walka to na prawdę masakra. Kliczko robił co chciał, bawił się i gdyby chciał to mógłby wcześniej zakończyć walkę. Po walce wyglądał tak samo jak przed. Zgodzę się też, że Sosnowski znacznie lepiej boksował.
|