Dowcipne bo miejsce, gdzie je trzymał jest śmieszne, wszak "ptak ptakowi oka na wykole"
Po drugie, ptaszków nie odwijali, bo to mogło być już w innym kraju i nie mogli ich wypuścić,
a lepiej niech są zawinięte i się nie miotają do przyjazdu weterynarza czy co oni od tych spraw mają.
Ptaszki pewnie "zaaresztowano" i odesłano do kraju, skąd pochodzą.