Dwa z wygrzebanych w Realu filmów (Patch Adams i Urodzony 4 Lipca), to niestety VCD, no nie myślałem, że pod koniec 2011 roku da się jeszcze kupić tak kolekcjonerskie wydania, nówki nieśmigane.
Dla żarłoków w Lidlu jest świetny francuski camembert, zielone hiszpańskie oliwki z pestką, na tle tego co można kupić, to świetne i tanie, dziki łosoś mrożony, nie kupowałem, ale ciotka z Londynu kupuje i mówi, że dobry.