sorbus: żebyśmy mieli całkowita jasność - dyskusja z Tobą to przyjemność. Właśnie dlatego, że potrafisz zachować pewien obiektywizm i przytaczasz argumenty. Ostatnio zresztą w podobnym (bardzo rozsądnym) tonie wypowiadał się yahol - i dlatego warto pisać, sprzeczać się , dyskutować. Dzięki Ci za to.
Absolutnie nie muszę się z Tobą zgadzać (a nawet nie powinienem), żeby dyskutować. Bez zacietrzewienia, bez wyzwisk i z przytoczeniem argumentów.
Ale muszę Cie zmartwić- nigdy nie zostaniesz (tak jak ja) prawdziwym fanboy'em żadnej marki.
To co mnie wyprowadza z równowagi, to dyskusja na poziomie "Apple jest najlepszy bo jest najlepszy i jest Apple. a ciebie nie stać i zazdrościsz" lub też "iPhone jest idealny bo spełnia idealnie moje potrzeby". Tu koniec argumentów - jakie kurna potrzeby

świecenia logiem? lansem w modnej knajpce? wieszania sobie na szyi paragonu fiskalnego z dowodem zakupu "za gotówkę"? Ewentualnie "nie będę z tobą dyskutować bo mi się nie chce, a i tak iPhone jest najlepszy".
P.S. Zapomniałem - stać mnie!