No to normalne.
Wezwiesz hydraulika - nie przyjedzie. Za mała robota byle 600zł w 2 godziny, to mu się dupy nie chce ruszać.
Wezwiesz kominarza - nie przyjedzie. Za mała robota, bo masz tylko 3 kominy, byle 1000zł w pół dnia to się nie opłaca. Myslał, że może potrzeba robić elektrociepłownię.
Wezwiesz murarza - nie no bez żartów żeby murek zrobić? Robota za byle pare stówek to zapomnij. Myślał że WTC budowac będzie.
Kryzys jak nic!
I w ten sposób wszystko musieliśmy zrobić sami. Banda prostaków bez kultury i wykształcenia - najpierw się umawia, a potem nawet nie zadzwoni że jednak nie. Tylko czekasz i tracisz czas.
Umawiasz się za tydzień, to będzie za cztery, po dwukrotnym upominaniu się.
Pomijam że ja jako informatyk kilkaset zł w pare godzin nie zarabiam, choć ja kaloryfer sam założę (co to za filozofia jak się ma 2 ręcę?, tym bardziej że fachowcy wszystko i tak zawsze schrzanią "na odwal"), a hydraulikowi prędzej kaktus na głowie wyrośnie niż napisze program.
W tym kraju wszystko jest chore.