|
E tam Patrix, tragizujesz z tym dowodem.
Pewien poseł narodowy w trakcie zakrapianej kolacji w restauracji sejmowej, zobaczył dziennikarzy austriackich, na co zakrzyknął gromko "Heil Hitler!" a także wstał i wręczył im właśnie swój dowód osobisty w oryginale, po czym zupełnie spokojny oddalił się w nieznanym kierunku.
Komu jak komu, ale posłom można wierzyć, więc nie siej fermentu.
|