Tak, przy tych filmach wiem, że chodzi tu o odtwarzanie w zwolnionym tempie i o to mi chodzi. W wyświetlaniu z tyloma klatkami na sekundę w czasie rzeczywistym nie widziałbym sensu. Dla mnie te dodatkowe systemu upłynniające obraz powodują jedynie, że staje się on sztuczny. I tu przyznam, że już filmy z Sony (też 50kl/s), choć bardzo dobrej jakości i płynne też dla mnie wyglądają przez tą płynność trochę sztuczne. Ale to jeszcze granica, do której można się przyzwyczaić.
Swoją drogą - da się taki film nagrany w 50/60 kl/s odtworzyć w 25/30 w dwukrotnie zwolnionym tempie?
No i widzę już porównanie z SX40. Faktycznie wygląda to dobrze. Czekam na recenzję