Dla mnie jest tylko śmieszne, że jak była komuna to ludzie tłumnie chronili się w kościołach, jak przyjechał Papież to SOLIDARNOŚĆ SOLIDARNOŚĆ , Popiełuszko itd.
Krzyże wszędzie, stop komunie, Kościół organizował pomoc, Kościół oficjalnie protestował i żądał zmian, Kościół jednoczył.
A teraz jak jest luzik, to po co nam Krzyż?, to nie jest dla nas żaden symbol, precz z Krzyżem urzędów.
Skoro jesteście tak nowocześni i tolerancyjni, to co żeście się tego Krzyża czepili?
Kłuje w oczy? Zmienia decyzje urzędników? Poniża kogoś?
Dla mnie Krzyż wiszący obok orła W KORONIE jest czymś naturalnym, bo opozycja walczyła przeciw PRL wspólnie z Kościołem. I po wygranej wróciła korona i wrócił Krzyż.
Jak trwoga to do Boga, nic dodać nic ująć. A teraz niech Kościół siedzi cicho i nam nie przekszadza żyć

.
Co do wyrugowania religii z instytucji państwowych, to ciekawe czemu prezydent USA ciągle gada coś o Bogu i nikt się tego nie czepia?