|
Jedzie wielki TIR. Nagle na jezdnię wbiega jakiś chłopina. Hamulce, pisk
opon, uderzenie i w końcu TIR staje. Wysiada kierowca, przechodzi na
przód i próbuje oderwać od zderzaka to co zostało z gościa. W końcu zły
wali pięścią w maskę i wraca do kabiny mrucząc :
- Aaaaaaa, trudno, powiem gliniarzom, że to naklejka.
|