|
@Sobrus
Mała poprawka - nie wszystkich denerwuje krzyż, ale emocję wokół niego chyba wszystkich dotyczą.
Oczywiście, też niestety spotkałem księży bardzo pazernych na kasę.
Ale mam nawet gorsze doświadczenia -w sensie poznawczym. Znałem pewnego księdza, który prowadził na znaczną skalę dzialalność charytatywną. Nawet był z tego znany. Niestety z drugiej strony była to dosyć kłamliwa "bestia".
Nie wspomnę o gorszych przypadkach.
A taki humorystyczny dotyczy mojego kuzyna, który zrzucił sutannę dla blond-parafianki.
Warto też wspomnieć o tak wspaniałym księdzu, jak O. Wacław Oszajca. Niezwykła osoba. Wielkopolanie przyznają się do niego jako jednego z czołowych poetów. Choć w Poznaniu to on już od jakiegoś czasu nie mieszka.
Nie mniej niezależnie od historii związanych z księżmi lub biurokracją kościelną, to nie można tego w prostej linii przenosić na krzyż. Ten przecież nie jest znakiem towarowym zastrzeżonym dla KK.
__________________
Pozdrawiam
Kogoro Akechi
|