Znaczy że jak?
Patrzyłem wczoraj w TVN (albo przedwczoraj) - było o całej tej sytuacji wokół ks. Bonieckiego.
Retransmitowali jego "dyskusyjne" wypowiedzi...nie wiem kogo i co w nich ukłuło, ale były nader wyważone i dyplomatyczne

Począwszy od tzw sprawy Nergala po komentarz nt wypowiedzi jakiegoś biskupa, nie pomnę którego.
Chyba zaszkodziło mu to, że potrafi myśleć i wysławiać się. Nikomu nic nie zarzucił i w żaden sposób nie zaszkodził, ale pokazał się w mediach z myślami "nie po linii i nie na bazie".
Szkoda, że w naszym kraju w taki sposób utrąca się ludzi, którzy potrafią mówić i rozmawiać jednoczesnie.