Chrome faktycznie jest superszybkie i nawet na linuksie obsługuje już GPU.
Ale z kolei ma niewiarygodny wręcz apetyt na pamieć, to najbardziej wymagający program jaki miałem

Zapchać nim 2GB to nie problem, podczas gdy zapchać 0,5GB przy pomocy Seamonkey i nie pogubić się w kartach i oknach to nie lada wyczyn. A przecież on ma jeszcze pocztę, RSS, edytor html...
Także wcale nie wiem co w Chrome jest takiego "lekkiego" bo to ciężka i niestabilna kobyła.
Jest szybki, to jego jedyna zaleta. Tyle, że to wcale nie jest takie ważne.