Cytat:
Napisany przez grzeniu
@Sobrus - nie przesadzaj. Może tak jest u was w Lubelskiem, ale wierz mi, że u nas tylko księża by chcieli żeby tak było.
W najgorszym przypadku na ostatnią chwilę możesz się nie załapać na miejsce siedzące w kosciele. Nie będę tu pisał o %, ale nabudowali kościołów jak banków i teraz ludzi do nich brakuje. A księża walczą między sobą o rewiry kolędowe. Dosłownie!
|
W niedziele w zwykłą Mszę faktycznie tłumów nie ma. Tutaj tak samo. Człowiek to jest taka sprytna bestia, że jak nie widzi w czymś "interesu" czy zysku to zwyczajnie "dupy sobie tym nie zawraca".
Ale jak trwoga, to do Boga. Nic dodać nic ująć.
Wtedy od razu co innego ... tłumy murowane i nawet hojne dary na tacę się znajdą.
Jak w naszym dotychczas niezbyt znanym Kościele całkiem sporo osób doznało niewytłumaczalnych uzdrowień (w mojej rodzinie też) to ludzie i po 100zł zaczęli rzucać na tace, a do Kościoła ciężko sie dopchać.
Tak jest w zasadzie wszędzie gdzie Msze z modlitwami o uzdrowienie się odbywają, u nas od zeszłego roku. Poprzednio (pare lat temu) były np. w Żabiej Woli i tłumy były jeszcze większe, jak koncert Iron Maiden w nocy w grudniu i na mrozie (taka Msza trwa 3-4 godziny, czasem dłużej, sporo z tego czasu się klęczy). I tak co miesiąc lato czy zima.
Ale na niedzielną przychodzić i posłuchać kazań i Ewangelii znanej na pamięć - łeee nie chce się - tacy już jesteśmy.