|
14 lipca 1410 roku w przeddzien slawnej bitwy pod Grunwaldem.
Wojska polskie i krzyzackie podobnie jak ich wodzowie, Jagiello i Urlich von
Jungingen tego sobie popili. Na drugi dzien kiedy miala sie rozegrac bitwa
wszyscy mieli kaca i nikt nie mial sil na walke. Wodzowie uradzili, ze
wystawia po jednym zawodniku z kazdego obozu, a ci bede bili sie na smierc i
zycie, który wygra, to jego panstwo bedzie równiez wygrane. Krzyzacy wystawili
ogromnego rycerza w zbroi, z tarcza, pika, helm z pióropuszem itp., na wielkim koniu okutanym równiez w konska zbroje. Jagiello wszedl do polskiego obozu i
zapytal:
- Kto z Was dzielni wojowie zmierzy sie z tym rycerzem?
Z obozu doszly go tylko jeki skacowanych wojów. Nagle podniósl sie 80-letni
dziadunio i mówi:
- Ja pójde, Wasza Wysokosc
Jagiello domyslajac sie ze bitwa i tak jest juz przegrana zgodzil sie na to
Polacy wystawili dziadka, który ledwo trzymal ogromny miecz caly sie trzesać.
Kiedy polscy rycerze zobaczyli, ze Krzyzak naciera z impetem na dziadka
zaczeli krzyczec:
- Dziaaaadeek w nooogiii! W nooogiii!!!
Zakotlowalo sie, w powietrze zbily sie tumany kurzu kiedy Krzyzak dopadl
dziadunia. Gdy kurz opadl wszyscy spojrzeli na pole walki, a tam lezal
Krzyzak z odrabanymi nogami nad nim dziadek trzesac sie mówil:
- Masz k.... szczescie, ze krzyczeli "w nogi" bo bym Ci leb up....!
__________________
Tanie konta shell, www, php, sql - info priv
Moj kanal Youtube
/msg demek at freenode //
Intel Pentium 4 630 3,0@5,6 GHZ -- 100% O/C CLUB 3Ghz@6750Mhz
PISIOR - PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ I OJCIEC RYDZYK
MEMORANDO - UZYTKOWNIK, KTOREGO DLA DOBRA WLASNEGO, DOBRA WLASNYCH PIENIEDZY I DOBRA WLASNYCH NERWOW NALEZY OMIJAC SZEROKIM LUKIEM
|