Po ponad 5 godzinach stania samochodu nie wytrzymałem i poszedłem sprawdzić jak pali, jest cały czas 1 stopień na świecie, pryk i zapalił, szybciej 3 razy niż benzyniak, mrozów się nie boję już.
Musiałem emocje gdzieś opisać, a kont na twiterach i fejskukach nie mam i mieć nie będę, no tylko te dla jaj.