Natomiast najdurniejszym skrzyżowaniem z jakim się spotkałem, na którym często-gęsto dochodzi do zamieszania i kolizji, jest rondo Zgr. Radowsław, tzw. rondo Babka w Wawie.
Zwróćcie uwagę, że zgodnie ze znakami poziomymi pierwszeństwo mają ludzie chcący z każdego pasa opuścić rondo, bo jeśli zamierzasz jechać dalej "w kółko", to musisz sygnalizować lewym kierunkiem zamiar przecięcia ich pasa. No a ludzie, jak to ludzie, przyzwyczajeni do ruchu po innych, typowych rondach, raczą nie zauważać znaków poziomych i notorycznie zajeżdżają drogę innym kierowcom. Nie wiem, po cholerę zrobili tu taką organizację ruchu, pewnie w pobliżu jest mnóstwo warsztatów samochodowych.