|
Takiej interpretacji (andy'ego) sygnalizacji na rondach mnie uczyli dawno temu.
To jest, jakby nie patrzeć, normalne skrzyżowanie, na którym jedzie się w prawo, prosto lub w lewo (czasem tych wjazdów jest więcej) i powinno się sygnalizować zamiar i kierunek jazdy. Przed zjazdem z ronda oczywiście w odpowiednim miejscu kierunkowskaz w prawo.
Jeśli np stoję/jadę na pasie, z którego mogę jechać prosto lub w lewo, to użycie lewego migacza ułatwia orientację ludziom chcącym wjechać na rondo z przeciwnego kierunku. Zaczekają i mnie przepuszczą, ale bez lewego migacza przyjmą, że jadę prosto i władują mi się pod koła.
To taki jeden z elementów mających wpływ na płynność ruchu na skrzyżowaniach i drogach.
Sygnalizacja świetlna oczywiście zmienia zasady, no ale tu nie o tym.
__________________
Pozdr./Grzeniu
|