Podgląd pojedynczego posta
Stary 23.11.2011, 20:09   #24
andy
logged out
CDRinfo VIP
 
Avatar użytkownika andy
 
Data rejestracji: 12.07.2003
Lokalizacja: /home
Posty: 12,518
andy jest wzorem do naśladowania <650 - 999 pkt>andy jest wzorem do naśladowania <650 - 999 pkt>andy jest wzorem do naśladowania <650 - 999 pkt>andy jest wzorem do naśladowania <650 - 999 pkt>andy jest wzorem do naśladowania <650 - 999 pkt>andy jest wzorem do naśladowania <650 - 999 pkt>andy jest wzorem do naśladowania <650 - 999 pkt>andy jest wzorem do naśladowania <650 - 999 pkt>
Cytat:
Napisany przez Patrix
To jest dalej rozwiązanie sprzętowe- a więc potencjalnie dziurawe
Mylisz się, zanim wyjaśnię dlaczego, przedstawię cytat pewnego Pana, który zjada nas na śniadanie w kwestii security ;-)

Cytat:
"Just because something is secure in theory doesn't mean it's secure in practice. Or, to put it more cleverly: in theory, theory and practice are the same; but in practice, they're very different." -Bruce Schneier
Co ten cytat wnosi do dyskusji? Otóż na papierze może istnieć algorytm szyfrowania, który matematycznie na chwilę obecną jest nie do przełamania. Wszystko się zmienia jak ktoś spróbuje zaimplementować go, tutaj wszystko się zmienia.

W tamtym roku było głośno o złamaniu pewnej implementacji szyfrowania kwantowego. Jak wiemy takiego przekazu nie da się podsłuchać, ponieważ każda ingerencja w sygnał go zmienia.
Niestety osoby, które projektowały urządzenia popełniły błędy i pewnym osobom udało się złamać to urządzenie.


@Patrix, szyfrowanie sprzętowe nie jest potencjalnie dziurawe. Po prostu tutaj coś najłatwiej spartolić. Kilka miesięcy temu było głośno o pendrivach szyfrowanych sprzętowo. Dlaczego?

Cytując Niebezpiecznik'a:
Cytat:
Pendrive***8217;y firm Kingston SanDisk i Verbatim są do siebie bardzo podobne. Wszystkie szyfrują dane sprzętowo bezpiecznym, 256-bitowym AES-em i na dodatek są certyfikowane na poziomie FIPS 140 (poziom 2) przez NIST, co daje im m.in. zielone światło do przechowywania poufnych informacji rządowych w USA.


Firma SySS poddała analizie oprogramowanie obsługujące pendrive***8217;y pod Windowsem i przeżyła lekki szok. Okazało się, że niezależnie jakie hasło ustawił użytkownik, program zawsze wysyłał jeden, stały ciąg znaków będący instrukcją do odszyfrowania danych. W skrócie, procedura wygląda tak:
  1. Dysk pyta o hasło
  2. Użytkownik wprowadza hasło
  3. Jeśli hasło jest nieprawidłowe, oprogramowanie wysyła ***8220;NIE ROZSZYFRUJ***8221; do dysku
  4. Jeśli hasło jest prawidłowe, oprogramowanie wysyła ***8220;ROZSZYFRUJ***8221; do dysku
Jak widać, aby rozszyfrować dane użytkownika, wystarczy pominąć krok 1 oraz 2, i po prostu przesłać ***8220;ROZSZYFRUJ***8221; do dysku ***8212; nie trzeba niczego łamać. Ekipa z SySS stworzyła już odpowiedni program pozwalający łatwo dobrać się do zaszyfrowanych danych. Na atak podatne są następujące modele pendrive***8217;ów:
  • Kingston DataTraveler BlackBox
  • SanDisk Cruzer Enterprise FIPS Edition
  • Verbatim Corporate Secure FIPS Edition
Dlatego osobiście nie przepadam za szyfrowaniem sprzętowym. TrueCrypt ma otwarty kod i każdy może w nim szukać luk - tak w implementacjach algorytmów szyfrujących, jak i w samym oprogramowaniu.
Jak na razie nie było przypadku ujawnienia takiej luki. Są co prawda ataki skierowane na obejście pełnego szyfrowania systemowego - infekcja bootloadera TC rootkitem (zabezpieczenie, każdorazowe weryfikowanie sumy kontrolnej bootloadera przed wpisaniem hasła), oraz ataki na pamięć RAM - chwile po wyłączeniu komputera pamięć jest zamrażana i klucz jest wydobywany (niestety nie wiem czy i na to znaleźli zabezpieczenie).

Oczywiście można jeszcze wyłapywać promieniowanie wysyłane z urządzeń - dzięki analizie można poznać np. wciskane klawisze


Podobnie sprawa ma się z chipami w kartach . Normalnie takiej karty nie da się skopiować podsłuchać ponieważ cała magia zachodzi w środku, sama karta udostępnia API tylko do "niegroźnych" metod.
Ostatnio widziałem filmik jak pewien spec od bezpieczeństwa takich układów demonstruje dobranie się do serca układu. Rozbiera go kawałek po kawału, by na koniec podłączyć się i odczytywać z niego informacje. Mógł zrobić WSZYSTKO z takim chipem, poniżej filmik o którym mówię. Niezłe nie?




Cytat:
Napisany przez palikot
Hmm, czemu rozwiązanie sprzętowe uważasz za potencjalnie dziurawe? (nie sprzeczam się, po prostu nie wiem).
Bo łatwiej coś spartolić, przykład podałem wyżej.

Cytat:
Napisany przez palikot
Każdy układ fizyczny będzie teoretycznie narażony na analizę promieniowania, na podłączenie do oscyloskopu itd itp
Ale znowuż softwarowy TC jest narażony np. na keyloggera
Tak, jednak przy hw jest większe pole do popisu. Zazwyczaj też nie ma publikowanego kodu takich rozwiązań więc...

Cytat:
Napisany przez Jabba
W poważnych firmach na pewno wiedzą jak zabezpieczać dane.
Zdziwiłbyś się

Jak dla mnie podstawa to pełne szyfrowanie systemu w laptopach, oczywiście klucz jest długim ciągiem pseudolosowych znaków.


Cytat:
Napisany przez Jabba
Co do zabezpieczenia pena proponuję - jedna osoba ma pena a druga smycz ! Bez smyczy nikt nie odczyta danych ! ))
TrueCrypt będzie idealny. Dobrze jest jeszcze połączyć go ze steganografią.

Cytat:
Nie rozumiem.
Algorytm np. AES jest jawny.
Jego implementacja w TC jest jawna - Open Source.
Jego implementacja w sprzętowych układach - jawna albo niejawna. Przy jawnej wychodzi na to samo, co w TC.
Część specyfikacji TPM jest niejawna i ja bym temu rozwiązaniu nie ufał, właśnie z tego powodu. Banalne życiowe doświadczenie mówi, że takie ukrywanie jest w istocie odmianą security by obscurity.
TPM o którym wspomina Patrix miał nieszyfrowane instrukcje w środku, przez co mogłeś dobrać się do danych. Układ był niby tak fizycznie zabezpieczony, że nie dało się do niego dobrać nie uszkadzając go wcześniej.
__________________
XMPP: andrzej(at)czerniak.info.pl
andy jest offline   Odpowiedz cytując ten post