Doskonale rozumiem co mówisz, ale mylisz się.
Oprócz słów, które na koniec padają z ust tego skośnookiego właściciela Samsunga, jest tam o wiele więcej. Jest przekaz zawarty w estetyce obrazu (powyżej pisałem) i wiele innych symboli: sexi Samsung-panienka na tle amerykańskiego trucka, yellow cab i pewnie jeszcze coś.
Sama ta sytuacja: iphoniarze zaczepiają uprzejmego, ale mało zainteresowanego samsungowicza - świadczy o ich kondycji, pozycji społecznej, towarzyskiej. Samsungowicz odjeżdża symbolem Ameryki: żółtą taksówką, a oni zostają.
Czy to proszek do prania, baton, samochód czy telefon -
każda reklama ma sprawić, że Ty poczujesz się lepszy, jako przyszły właściciel tego produktu. A środki wyrazu są różne, w większości znane; tutaj nie widzę żadnych nowatorskich.
//edit
ach, Ty Barteza cytujesz, a nie mnie, sorry, nie zauważyłem
ale i tak się mylisz co przekazu tej reklamy, złudzeniom ulegasz
jesteś andy amazing