A ja pale teraz w kominku brykietem z węgla brunatnego. Udało mi się go tanio kupić, szkoda że tak mało. Rozpalam na drewnie, a na żar daje ten brykiet. Problem to duża ilość popiołu na drugi dzień, wiec trzeba sprzątać co drugi dzień. Poza tym pale papier, tekturowe opakowanie, stare skarpety i inne. Unikam tylko butelek pet i opakowań plastykowych, no bo to kominek jednak... Gazu staram się unikać, jedynie rano jak zgaśnie kominek i w tygodniu jak w pracy dłużej siedzę to CO z gazem hula... Kominek to dobra sprawa, dzięki brunatnemu mam teraz około 25 stopni w domu, na dębinie tyle nie wyciągnąłem. Dobra koza (kominkowa) w domu to podstawa teraz przy obecnych cenach gazu i prądu

Jak niegdyś miałem tylko gazowe to max 18 - 19 stopni to było szaleństwo... Kominek robi mi z salonu Hawaje.