Cytat:
|
Napisany przez M@X
Tak dalo, ze iPhone 4S nadal sprzedaje sie niesamowicie.
|
Samsung zadrwił sobie z Apple i jego fanatyków. Ktoś w końcu głośno pokazał jacy oni są. Nawet nie wiesz ile się śmiałem oglądając ten filmik ;-)
Cytat:
|
Ciekawsze jest dla mnie, ze gdy koles na filmie mowi "It's Samsung Galaxy S2" pokazuje inny telefon.
|
Udowodniłem Ci, że to SGS II.
Cytat:
|
No, ale ja sie nie znam... ;-)
|
W tym konkretnym przypadku się mylisz.
Poczekajmy aż się pojawi. To, że jakiś analityk sobie napisał coś nie znaczy, że taka jest prawda.
Cytat:
|
Tak... 370 000 aplikacji wobec 500 000 w App Store...
|
Kiedyś już mieliśmy piękną dyskusję na temat ilości aplikacji. Z trudem zrobiłeś listę 100. Gdybym Cię poprosił o wypisanie 1% ciekawych aplikacji to już tak różowo by nie było..
Aha w Markecie jest już ponad 400tys.
Cytat:
Bo taka jest idea synchronizacji - czego tu nie rozumiesz? Gdyby zrobil to co Ty na SWOJEJ bibliotece to zadana zawartosc po prostu by sie uaktualnila. I jesli to zrobi teraz i powiaze iPoda ze swoja biblioteka (a powinien, bo teraz sparowany jest z Twoja, wiec podpiecie go u niego znowu zasugeruje sparowanie co skonczy sie czyszczeniem zawartosci) to wszystko bedzie OK. Cala filozofia.
Biblioteki bywaja ogromne - gdybysmy parowali iPody z kilkoma to nawet 160 GB w Classicu moze okazac sie za malo. Poza tym parowanie z kilkoma bibliotekami to bezsens, bo iPod to sprzet personalny. Dlatego synchronizacja z jedna tylko biblioteka jest sensownym rozwiazaniem.
Ale po co ja sie produkuje - i tak uslysze, ze lepiej widziec odtwarzacz jak pendrive i kopiowac pliki siedzac mentalnie w DOSie...
|
Dziwne ale korzystałem już z wielu aplikacji do synchronizacji danych i za każdym razem mogłem sobie ustawić co jak, i w którą stronę ma się synchronizować.
Komputer robił dokładnie to co ja chciałem aby zrobił.
W twoim przypadku to komputer decyduje za Ciebie, nie ważne czy to jest dobre i intuicyjne. Ty się z tym zgadzasz i nie protestujesz, wiesz dlaczego? BO NIE MASZ WYJŚCIA. Nie masz alternatywy, smutne.
Cytat:
|
Zreszta... Nie zamierzdm sie spierac. Jestem w polowie biografii Steve'a i wiem jedno. Jesli ktos rozumie idee, ktora przyswieca kazdemu produktowi (a przynajmniej przyswiecala za czasow Steve'a - nie wiemy co bedzie dalej), a do tego widzi mocno romantyczne i zgodne z filozofia Zen polaczenie techniki i sztuki wyzwolonej, to nigdy nie bedzie chcial uzywac niczego innego niz Apple. Apple ma dusze. Cos, czego konkurencja chyba nigdy miec nie bedzie...
|
Kolejny raz kiedy pokazujesz swoje zapatrzenie w tą firmę i Jobsa. Fanatyk czystej krwi.
Co do biografii to fajnie to skwitował yahol kiedyś. Napisał, że taka biografia nie pokazuje całej prawdy. Zgadzam się. W przypadku kontrolowanej książki nikt nie napisze o tobie nic negatywnego..
Cytat:
|
Napisany przez palikot
Z całym szacunkiem Reetou, ale właśnie jakby czepiasz się do czegoś, co jest dobrze wykonane, widocznie z przyzwyczajenia do bałaganu środowiska Windows.
|
To nie jest dobrze wykonane. Komputer ma wykonywać twoje polecenia i robić to co ty chcesz. W tym przypadku to komputer próbował narzucić to Reetou.
Cytat:
|
Apple to świat UNIX, a tam komputer robi dokładnie to, o co został poproszony.
|
Co z tego, że unix? Przestańcie już pisać to w taki sposób bo mi się słabo robi. To, że Apple jest zbudowany na ?FreeBSD? to nie znaczy, że na starcie jest magiczny i w ogóle.
Reetou pokazał jak pewne rzeczy są źle rozwiązane.
Cytat:
|
Nawet kucharki używające Apple nie powiedzą "komputer pomylił się", co jest powszechne w naszej windowsowej kulturze.
|
Co ty znowu bredzisz?
Cytat:
Co do zen, to jest to stara i popularna metafora wielu architektów uniksowych programów - ultraprostych i ponadczasowych, jak np. edytor vi
M@X sam tego nie wymyślił, po prostu jest obcykany z porządnym softem i gdzieś to przeczytał ;P
|
Wybacz ale M@X w 99% nie wie o czym pisze. nie raz to udowadniałem.
Co do vi to nie odpowiada mi ten edytor. Nie dlatego, że jest minimalistyczny, ale dlatego że jest nieintuicyjny.
Cytat:
|
A całe narzekanie na biblioteki kontra "bezpośredni dostęp do plików" jest naiwne, co wykazałem x postów niżej. User Windows nigdy nie miał dostępu do żadnego pliku. Zresztą plik nie istnieje.
|
Niczego nie wykazałeś. Wcześniej pokazał chyba Berion na jakim poziomie abstrakcji nam zależy. Aha i plik istnieje, jest to zbiór 0 i 1.
Cytat:
Widocznie masz zły "komputer".
Czy "nadać numery ścieżkom" to znaczy przypisać im kolejne liczby naturalne?
Najprostsza pętla, pseudokod:
Kod:
for( i = 1; i <= 160; i++ ) { zapisz i tam gdzie trzeba }
A że GUI...
Było nie chcieć GUI.
Na Mac OSX odpalasz terminal i po 0,1 sec masz pod ręką bash, czyli wysokopoziomowy język programowania.
|
Tagów w plikach mp3 tak łatwo nie zmienisz, musisz wiedzieć które bajty podmienić. No ale mniejsza z tym. MacOSX miał być przecież tak bardzo user friendly, że takie rzeczy miały robić się same. Użytkownik miał nie zaglądać do konsoli...
Cytat:
|
Dlaczego kucharka nie próbuje? UNIX i Apple są właśnie dla kucharek. Są dla ludzi, których stać na zapłacenie za administrację kontem root i którzy zajmują się konkretnymi rzeczami - swoją specjalizacją, korzystając z dobrodziejstw informatyki, a nie ucząc się na pamięć obrządków magicznych Windows.
|
Jakich obrządków? Dla osoby która nigdy nie miała komputera w ręku tak Mac OS X jak i Windows, czy Linux będzie ciężki w obsłudze.
Wiesz co @palikot odróżnia mnie od Maksa? To, że ja widzę ograniczenia każdego z tych systemów, natomiast M@X myśli, że Mac OS jest najlepszy ze wszystkim.