To nie wiem co to było, może faktycznie regenerowany R12 lub R22, skoro to kilka lat temu było.
Albo R407C, to jest cholerstwo paskudne.
W ogóle wszystkie te czynniki są albo wybuchowe albo toksyczne albo coś tam.
Przyszłością zapewne jest CO2 jako czynnik chłodniczy, który jak wiadomo jest przyjazny dla człowieka. Na razie jest wyłącznie w dużych, nowych instalacjach, bo wymaga dużej kultury technicznej, choćby przez potężne ciśnienia w instalacji. Technologia rozwinie się, to trafi do lodówek.
Obecnie
chyba większość lodówek jest na R600A, czyli swojski izobutan. Można go sobie uzupełnić z takiego pojemnika do nabijania zapalniczek, co są w kioskach