Toż to chyba czas się przeprosić z FF.
Chrome się faktycznie coraz bardziej kabylasty robi, pamięci żrę jak głupi i jeszcze jak nie problemy z Flashem to jakieś errory.
Dziś (chyba po aktualizacji) co chwilę się sypią strony
i żeby sie to dało jakoś naprawić to pal licho.