|
Twoje argumenty są niejasne, chyba nie tylko dla mnie.
Skoro nie tak, jak mówię, to explicite czytam co napisałeś:
- krytykujesz Sony (wiem, że Sony to przykład), rozbijasz ich politykę inf. etc - generalnie nie podobasz się Sony, jesteś ich wrzodem na d.
- idziesz na rozmowę kwalif. do Sony i już nie krytykujesz (?), stąd "wypadasz dobrze"
To skrajny oportunizm, konformizm. Oceniany negatywnie.
Nie chodzi przekonanie, ale chciałem tylko zrozumieć twoje stanowisko. Niemniej nie zmuszam.
|