Całkiem przyzwoita golarka, można się bardzo szybko ogolić z grubsza, ogolenie się w miarę dokładne wymaga jeszcze trochę wprawy, czasu i sprawdzania gdzie jeszcze trzeba, efekt jak dla mnie wystarczający, bo po goleniu się o 6:30, mogę teraz drewno na mordzie obrabiać, więc nawet jakbym był ogolony na zupełną gładź, to teraz byłoby to samo. Jednym słowem: na randki golimy się Wilkinsonem.

Zaletą 3 głowicowego Philipsa jest niewątpliwie szybkość z jaką możemy się doprowadzić z 3 dniowego zarostu do wyglądu ogolonego tępą żyletką menela.

To jest błyskawicznie, jak chcemy ogolić się lepiej, to się schodzi dłużej, przy wprawie, to 3 minuty. Jak gdzieś idziemy po południu, to na mokro.