Dziękuję w imieniu swoim, Żony i Malutkiej
Właśnie skończyliśmy skomplikowaną operację zwaną "kąpiel", którą Córuś zdaje się coraz bardziej lubić

Swoją drogą nie można powiedzieć, żeby mała w ogóle nie płakała (w końcu jakoś trzeba dać znać, że już od dwóch godzin nie miało się porządnego posiłku

), ale i tak dzidziuś należy do raczej spokojnych. No i oczywiście jest najśliczniejsza i najmądrzejsza na świecie, ale tego na pewno sami się domyśliliście