Cytat:
Napisany przez ed hunter
Taki pokrowiec daje tyle co umarłemu kadzidło, spróbuj zawinąć w cienki kocyk flaszkę mineralki, ciekawe czy nie zamarznie na mrozie. Moim zdaniem skuteczność takich patentów jet śladowa. W Skandynawii mają grzałki i to działa na pewno, grzeje blok silnika, czy akumulator, to nie wiem.
|
http://www.intercars.com.pl/show_str.php?id=321 
grzeją nawet dupsko w czasie jazdy

Dziś coś mi golfik zaniemógł

chyba ptasia grypa lub jakiś inny wirus

po robocie zajechałem jak zwykle na zakupy-potem jadę i wyjeżdżając na główną drogę nie chciało mi się redukować -więc toczę się na 3

i nagle dopada go niemoc słychać uuuuuuuuuuuuuu tak jak by nie było paliwa-ale ono jest ,redukuję na 2 i dupa -dalej nie chce jechać

stanąłem na awaryjnych - zajrzałem pod maskę - silnik jest , akumulator jest

paliwo też chociaż w wężyku nie widać pęcherzyków powietrza,więc nie wiem czy pełny/pusty? zepchnąłem więc w następną boczną ulicę-kręcę i dalej nic??!! Dzwonię do brata aby przyjechał i po drodze kupił ropy 5L

Odkręciłem korek wlewu -zamachałem golfem coby usłyszeć czy coś się chlupocze -ale nic nie usłyszałem

zakręciłem korek , wsiadłem i zapalił normalnie

Powiedzcie mi jaka była to przyczyna:
1. przydusiłem go tą 3 i się zamulił?
2.ptasia grypa-bo po drodze widziałem 3 inne auta na awaryjnych?

3.zapowietrzył się/ lub zatkany korek (nie wiem czy w dieslach jest) i jak odkręciłem bak to dostał powietrza?
4.zawiesił się pływak w baku i jak pomachałem samochodem to się odwiesił?- ale czy wtedy wskazówka paliwa nie powinna być na zerze?
Jak wiecie to mój pierwszy diesel-więc się nie znam- i proszę o nie wciskanie mi kitu - bo zemsta będzie sroga aaa