Cytat:
Napisany przez andrzejj9
Ta "celowa zbrodnia" to jest dla mnie sprzedawanie leku, o którym wiadomo, że szkodzi i to szkodzi bardzo mocno (prowadząc w nierzadkich przypadkach do śmierci) i zatajanie badań, w których te skutki się ujawniają. A to niestety ma miejsce.
A czy wszystko to dotyczy tylko US..? Raczej nie byłbym takim optymistą. Przykładów z naszego podwórka jest mniej, ale różnego rodzaju wczasy i "spotkania" dla lekarzy też nierzadko gościły w serwisach informacyjnych. Nikt nikomu takich prezentów za darmo nie daje..
|
Dla mnie nie ma przekonujących dowodów, że poza incydentami istnieje celowe wprowadzanie na rynek leków szkodliwych. Być może w USA tych incydentów jest więcej niż w Europie. Trudno ocenić. Tym bardziej, że większość anty-koncernowych (farmaceutycznych) aktywistów to Amerykanie. Ale i oni w mojej ocenie potrafią jedynie stwierdzić, że jest za dużo śmierci. Niewiele więcej.
Co oczywiście nie zmienia mojego zdania o koncernach farmaceutycznych, które według mnie są takie same jak inne.
Odnośnie tego, co napisałeś o naszym podwórku, to problemem nie są trujące leki a kreatywny marketing - korupcja.
To również jest praktyka typowa dla wielkich korporacji, choć nie tylko ich.
Cytat:
Napisany przez Reetou
Zrozum z czytaniem. I co mi daje wybór lekarza przy twierdzeniu, że skazaniu jesteśmy na koncerny farmaceutyczne. Mam szukać lekarza, który mi na poczekaniu z podręcznej szafeczki ukręci jakiś antybiotyk? Na jakiej podstawie mam wybierać tego lekarza? Przy danym schorzeniu najprawdopodobniej zapisze mi te same lekarstwa. A jeśli nawet inne, to jaką ja mam na ten temat wiedzę, żeby zdecydować, które są dla mnie lepsze?
W spożywczaku mam wybór - nie smakuje mi kiełbasa Kani, to kupuję Peklimaru. A u lekarza muszę wierzyć, że to co mi zapisuje, postawi mnie na nogi. A 10 różnych lekarzy zapisze mi pewnie w przybliżeniu to samo, z tego samego koncernu. No chyba, że właśnie któryś wrócił z "konferencji" u konkurencji. Ale gdzie tu mój wybór?
|
Reetou, chodzi o to, że lekarz przepisze Tobie lek według siebie najlepszy. Niekoniecznie ten sam przez różnych lekarzy.
Wchodzisz do sklepu komputerowego, twoja znajomość tematu jest fatalna. Dobry handlowiec wyczuje ile możesz dać i sprzeda Tobie to, co sam uważa za najlepsze lub zbyt długo zalega na magazynie.
Wybór masz niby lepszy, ale w wielu wypadkach tylko teoretycznie. Oczywiście różnic w przypadku handlu w tych branżach jest wiele.
Problemem nie jest fakt, że kupując coś, lecząc się musisz zaufać ekspertowi - problemem jest jego rzetelność.
Branża spożywcza to inny problem. Wbrew pozorom w Polsce jest lepiej niż kilka lat temu. Coraz więcej produktów jest dobrze opisane, co do składu. Powodem jest nasza rosnąca świadomość tego, co spożywamy.
Inna sprawa, że występują oszustwa, fałszowanie, itd.
Dobrym przykładem jest niedawna afera w tej branży we Włoszech. U nas tego w takiej skali nie ma? Czy jeszcze nie zostało wykryte?