Cytat:
Napisany przez andrzejj9
Najlepszy, albo taki, który im się najbardziej opłaca. I tak jak w przypadku sklepu komputerowego to opłacanie nie jest jeszcze niczym złym, tak w przypadku lekarza trudno to już wytłumaczyć..
|
Tyle tylko, że ten problem dotyczył działań korupcyjnych i nie miał przełożenia na jakość leków, czasem nawet ich cenę.
Lekarz mógł przepisywać lek A nawet zanim pojawił się u niego przedstawiciel Firmy A, która ufundowała mu "szkolenie".
A może przepisywał lek B, bo był (niewiele) tańszy i dłużej na rynku?
Koncern farmaceutyczny niekoniecznie korumpuje lekarzy lekarzy dlatego, że ich produkt jest gorszy. Po prostu chcą zwiększyć sprzedaż, a może zaistnieć na rynku z nowym specyfikiem. Oczywiście może to być również wina jakości, ale nie stawiałbym na to w pierwszym rzędzie.
A sprzedawca, który wciska komuś laptopa o parametrach znacznie wyższych niż jego klient potrzebuje, i oczywiście wyższej cenie, jest równie wielkim szkodnikiem jak skorumpowany lekarz. W obu wypadkach prawdopodobnie przepłacasz.
Cytat:
Napisany przez andrzejj9
Świadomość jest ciągle raczej marna, ale to wina konsumentów (może nie bezpośrednia, bo ta wiedza jest jednak mało rozpowszechniana). Natomiast z opisem wcale nie jest tak dobrze. Nie przytoczę teraz konkretnych badań, ale były przeprowadzane i w niektórych przypadkach nieprawidłowości w opisie właściwego składu produktów wynosiły po kilikadziesiąt procent! A ukrywane były oczywiście różnego rodzaju dodatki, ulepszacze itp.
|
Nie twierdzę, że jest idealnie, tylko lepiej niż kilka lat temu. 7-10 lat temu mogłeś nabyć szynkę, która zawierała nawet ok. 50% wody i nic o tym nie wiedzieć. Teraz ta wiedza to norma, choć są oczywiście wyjątki. A i szynki powracają powoli do wyższej jakości. Oczywiście daleko im do stanu sprzed 30 lat (i pewnie o takiej jakości, za w miarę przyzwoitą cenę możemy zapomnieć).
Jedna z sieci spożywczych sprzedaje "gorące kubki", produkowane jako ich marka (specjalnie dla nich), chwaląc się przy tym, że nie tylko nie zawierają konserwantów, ale nawet glutaminianu. Czyli czynią z tego reklamę licząc na wyższą świadomość klientów.