Co się dziwisz? Nikt nie ma interesu zrobić sprzęgło, które przetrzyma cały samochód.
Przecież to żaden problem.
Komplikuje się rzeczy proste choćby po to, żeby uniemożliwić naprawy w byle warsztatach za normalne pieniądze, a serwis i oryginalne części kosztują kosmiczne pieniądze.
Zmieniła się filozofia producentów w ostatnich dekadach. Ci dobrzy zeszli do poziomu szmelcowników
To samo tyczy się innych działów i produktów. Sprzedają ci bubel, który ledwo przetrzyma gwarancję, a potem topisz wielką kasę w naprawy, albo kupujesz kolejny nowy bubel.
Tylko ilość i kasa, kasa, kasa...