To nie ma żadnego znaczenia. Od lat ja i moi znajomi robimy jak nam wygodniej i jeszcze nie wybuchły.
"Obstrukcje obsługi" pisze się tak, żeby było w niej zawarte wszystko jak najprostszym językiem, jak najkrócej, z mnóstwem bzdur typu nie wkładaj do wanny konsoli itp. Nie można od niej oczekiwać, że poruszy milion kombinacji wkładania/wyjmowania płyt i włączania/wyłączania.