|
Ludzie jeszcze nie wymyślili takiego systemu, żeby było dobrze.
Prowadząc firmę, robiłbym dokładnie tak samo. Skąd wiadomo, że akurat nie trafiło się na wredną babę, której plan jest taki by po 2 miesiącach pracy pójść na 6 lat wakacji?
Z drugiej strony, jeżeli damy pracodawcom wolną rękę nikt nie będzie chciał rodzić dzieci.
Także najbardziej logicznym wyjściem wydaje się pomoc państwa w tej sytuacji, aby pracodawca nie ponosił szkody i aby kobieta mogła urodzić dziecko. Pracodawca nie ma żadnego interesu w czyichś dzieciach, państwo ma (kiedyś będzie płaciło podatki).
Ale państwo ma zawsze ważniejsze wydatki jak oświetlanie pałacu prezydenckiego za 500tys czy nowe limuzyny.
Ostatnio zmieniany przez sobrus : 09.01.2012 o godz. 08:52
|