Cytat:
Napisany przez sobrus
A tak serio to nie wiem, co sie moze w pralce popsuć? Silnik, grzałka, łożysko albo pompa.
Nie jest to kosmiczna technologia i za 200zł chyba da sie naprawić.
|
Dawno Ci się chyba nic nie zepsuło i nie znasz strategii dzisiejszych serwisów przy naprawach pogwarancyjnych...
Mi strzeliło najpierw łożysko w pralce Whirpoola. Serwis poinformował mnie, że samo podejście do naprawy kosztuje 250 zł. "Bo to trzeba całą pralkę rozebrać". I postraszył, że jak pada łożysko, to bęben też pewnie trzeba będzie wymienić, bo plastikowy. Nie lubię być straszony, więc rozebrałem sam pralkę, na Jaktorowskiej kupiłem potrzebne łożysko, wymieniłem, bęben był jak najbardziej OK. Całość 11 zł + 1,5 godziny roboty.
Później zaczął przeciekać taki plastikowy duperszwanc przy pompie wodnej z zmywarce - woda sikała na łożysko pompy, które to od tego sikania z zamkniętego zrobiło się nieładnie otwarte. Krótka diagnoza serwisu - 650 zł elementy plus robocizna ok. 150 zł. Pogoniłem, bo przy takich cenach niewiele dołożę i kupię nową. Ale w przysłowiowym międzyczasie podzwoniłem, kupiłem duperwszwanc za 80 zł w nieautoryzowanym serwisie (choć oryginalny), w pompie wymieniłem łożysko (ok. 5 zł) i zmywarka chodzi jak złoto już 3 rok.
Tak więc jeśli kupować, to brać jak najdłuższą gwarancję - na chyba, że jest to gwarancja tylko na przegryzienie kabla przez myszy

jak Deckard wspominał.