|
No ja na pewno nie zrezygnuję. Głównie też dlatego, że ja czytając dużo notuję na marginesach ( nie mówię o beletrystyce). Notowanie elektroniczne, nawet poprzez stylusa, to zupełnie coś innego. Tutaj nawet nie będę próbował książki fizycznej zastąpić ebookiem. Ale do wielu innych zastosowań czytniki są świetne. Nawet wczoraj, ściągnąłem i zostawiłem na dysku jakiś raport, żeby przeczytać go w wolnej chwili, a potem przypomniałem sobie o czytniku i po kilku minutach miałem dokument przekonwertowany i wysłany, żeby wieczorem móc spokojnie przeczytać nie siedząc przy komputerze. Do tego czytniki są naprawdę rewelacyjne (następna rzecz, którą chcę sprawdzić, to automatyczne ściąganie RSS przez Calibre i przesyłanie do czytnika).
__________________
neverending path to perfection..
|