Zeusie drogi! Ja mimo wszystko uważam, że nazywając kogokolwiek publicznie pacanem - NIE MÓWISZ NIC. Nic to nie oznacza, nic nie mówi, nic nowego do sprawy nie wnosi.
W Twoim pierwszym poście w tym wątku mówiłeś zapewne o "konsumentach", którzy wierząc w różne pogłoski podniosą sprzedaż płyt - pewnie o to Ci mniej więcej chodziło.
Zauważ jednak, że trochę wyżej ktoś powiedział, iż zrobi sobie zapasy - mógł poczuć się dotknięty.
Tutaj wszyscy jesteśmy anonimowi i dlatego trzeba uważać na słowa. Gdy mówisz coś komuś w twarz - no problem - ja bym się nie wtrącał, wasza sprawa. Ale tutaj nie mówisz tego w twarz, ja nie wiem kim jesteś, nie wiedzą tego czytający Twoje wypowiedzi.
Pytasz się "czy mam jakiś problem?". I co, mam Tobie elokwentnie nabluzgać? Korzystając z tego, że nie widzimy się? Po co?
Jeśli będziesz używał tutaj takich określeń w stosunku do kogokolwiek, dołożysz swoją cegiełkę do obniżenia się poziomu tego forum, bo rozsądni ludzie nie mają czasu na czytanie wypowiedzi takich jak Twoja powyżej czy takich jak moja teraz.
Pozdrawiam