Witam,
Zrobiłem taki wielodniowy eksperyment, myślę, że rezultat jest ciekawy:
Zielone słupki - przed zaszyfrowaniem.
Używam programu DataRam Ramdisk, który za każdym razem przy zamykaniu systemu zapisuje na dysk (SSD) dokładnie 1 GB danych - stąd te czasy są tak duże.
Wyraźnie widać, jak korzystnie na wydajność wpływa pozostawienie paru GB niezaszyfrowanych.
Zwróćcie uwagę - dodatkowe miejsce (to niewidoczne dla użytkownika i systemu) wystarczyło na całkiem zaszyfrowanym dysku na w miarę szybko zapis tylko dwa razy. Potem czasy zapisu gwałtownie poszły w górę.
Od zakończenia zbierania danych do tych wykresów minęło 5-6 dni, czasy zamykania nadal na tym samym poziomie. A przecież niezaszyfrowanej przestrzeni zostawiłem tylko 5 GB. Została więc już kilka razy zapisana zaszyfrowanymi danymi. Wniosek?
Garbage collection radzi sobie z zaszyfrowanym dyskiem!. Czyli potrafi oznaczać zaszyfrowane sektory jako wolne i je zerować (co jest podobne do TRIM).
Ale nawet przy całym dysku zaszyfrowanym mechanizm ten jakoś tam działa (stąd skoki czasów - w dół), ale jest bardzo mało wydajny.
Polecam też uwadze to:
http://www.truecrypt.org/docs/?s=trim-operation
jest tam wprost napisane, że pod Windows TRIM działa na dyskach zaszyfrownych TrueCryptem.
Cytat:
|
Some storage devices (e.g., some solid-state drives, including USB flash drives) use so-called 'trim' operation to mark drive sectors as free e.g. when a file is deleted. Consequently, such sectors may contain unencrypted zeroes or other undefined data (unencrypted) even if they are located within a part of the drive that is encrypted by TrueCrypt. TrueCrypt does not block the trim operation...
|
(z tego co tam dalej piszą można wnioskować, że pod Linuxem TRIM jest jednak blokowany).
Pozdrawiam.