|
Też miałem vaillanta. Kupiłem używanego. Dostałem półroczną gwarancję, w trakcie której doszło do wymiany jakiegoś drobnego elementu. Później bez napraw aż do naturalnej śmierci po kilkunastu latach. W tej chwili grzeje co innego (nie pamiętam co), już piąty rok, bezawaryjnie.
|