|
W sklepie odzieżowym spotykają się trzy koleżanki, nie widziały się już jakiś czas więc jest o czym pogadać. Z typowo babskich rozmów zeszly na t emat mężów w łóżku. Pierwsza mówi:
- Mój mąż w łóżku jest jak Mercedes. Pieści delikatnie z każdej strony, miękko płynnie, w ciszy aż do celu.
Druga na to:
- A mój jest jak supersportowe Porsche. Warczy, wrzeszczy, rwie na boki, przerzuca z boku na bok, góra i dół, szarpie ale wszystko ma pod pelną kontrolą.
Trzecia tylko westchnęła i mówi:
- A mój... mój jest jak Polonez. Bez ssania nie pojedzie...
|