|
Ja sobie ostatnio pogrywałem w Mass Effect 1 i 2... i już na podstawie tego widać, w jakim kierunku idą gry. Wodzenie za rączkę, kolorowanie rozmów, żeby idiota widział, który dialog to pozytywny, który negatywny... jedynka miała więcej swobody, dwójka już o wiele mniej... jak widziałem na jutiubie trójkę, to mi ręce opadły...
Na jakiejś stronie po rejestracji był do pobrania za darmo Fallout, część pierwsza. 500 MB świetnej zabawy, którą pamiętam sprzed lat. Nie ma takiej liniowości, nie ma pokolorowanych dialogów, do wszystkiego trzeba dochodzić samemu, trzeba więcej myśleć. Mass Effecta ratuje całkiem niezła fabuła.
Z łezką w oku pamiętam UFO, Dune 2, Baldur's Gate, Planescape. Przy tych grach spędziłem najwięcej czasu.
Odpowiadając na pytanie: tak, kiedyś gry były lepsze. Dlaczego? Dlatego, że byliśmy młodsi, trawa była bardziej zielona, to były dla nas emocje, które pamiętamy. Tamte gry miały coś w sobie, innowacyjność, potrafiły przytrzymać na dłużej. Były lepsze? Dowód - pojawiające się nowe wersje dawnych hitów - np. UFO, które ma się pojawić i podobno wygląda całkiem nieźle. Drugi dowód? Nieudany 'remake' Syndicate.
|