Pojawiły się pierwsze testy Sony HX200V. Jakość zdjęć jest delikatnie mówiąc.. katastrofalna... (serio - dla mnie zdjęcia na ISO 100 wyglądają jak na ~12800 z porządnego aparatu..).
Jest też pierwszy test Nikona P510.. Chyba pierwszy aparat, który ma na stałe włączoną funkcję akwareli
A serio to zdjęcia z obydwu aparatów są fatalne, czego spodziewałem się po Nikonie, ale raczej niekoniecznie po następcy całkiem dobrego HX100V. No cóż, widać Sony bardzo lubi megapiksele..
Co ciekawe - zdjęcia z Sony naprawdę dobrze wyglądają oglądane całym ekranie (w pomniejszeniu). Dopiero po powiększeniu na 100% widać, że jest traficznie. Nawet w jednej recenzji pisano, że jakość zdjęć jest dobra, dopóki nie ogląda się ich zbyt dokładnie. Sam nie wiem, czemu tak jest, ale faktycznie tak to wygląda.