Sklonowałem opensuse z mojej padającej Barracudy. Oczywiście po uprzednim podzieleniu pena na partycje z alignem 1MB jak na SSD przystało
Sam system niestety startuje dłużej - ok 50s zamiast 30s (Barracuda ma ponad 120MB/s odczyt, a na USB2 jest ... jak jest), ale już np programy typu Libreoffice czy GIMP startują na zimno poniżej 2s, co jest wynikiem lepszym niż na HDD. Mniejsze programy startują w zasadzie od razu.
W lipcu jak wyjdzie suse 12.2 to z tej okazji może kupie prawdziwe SSD, choć sie teraz zastanawiam czy warto - ten też nawet nieźle działa a trzy-cztery stówy zostaną w kieszeni