|
John Carter
Miałem mieszane uczucia oglądając (bo i nie ustrzeżono się kilku głupszych scen i motywów), ale generalnie obejrzeć spokojnie można. Bez rewelacji, ale całkiem przyzwoicie zrobiony filmik, o niezłych w sumie efektach (jak na dzisiejsze czasy nic nadzwyczajnego, chociaż mi dość mocno przypominał Avatara). I w sumie do Avatara jest na swój sposób dość podobny.
6,5/10
__________________
neverending path to perfection..
|