|
Dostałem kiedyś książkę dziadka mojej koleżanki, Jerzego Płażewskiego, o fotografowaniu.
Przez całą książkę tłumaczył on namiętnie, że cała ta technika jest kompletnie nieważna, bo przede wszystkim trzeba mieć dobry humor, potem liczy się ogólne pojęcie o kompozycji, dialog ze sztuką a technika jest na końcu.
Widziałem wielu zapaleńców ze sprzętem za 10-20 tysięcy, ale ich technika wcale nie ograniczała, bo i tak nie mieli pojęcia co to np. jest szara karta.
Ostatnio zmieniany przez BananowaPrawica : 07.07.2012 o godz. 17:06
|