Czyli tak..
- trzy dni temu zwycięstwo nad mistrzami świata
- dwa dni temu zwycięstwo nad wicemistrzami świata
- dzisiaj zwycięstwo nad mistrzami olimpijskimi
Czyżbyśmy naprawdę zaczęli mieć w końcu jakąś naprawdę dobrą drużynę w grach zespołowych..?