jak wspomnialem - srapwy nie znam
jezeli sie nie przyznal (ma prawo klamac - takie dziwne jest u nas prawo, ze ma prawo) to najwidoczniej Sad dal wiare zeznaniu Policjanta
i basta
i moim zdaniem dobrze, bo kuriozum bylo by, by Policjant musial udowadniac racje w sporze (proces w rozumieniu polskiego prawa jest sporem dwoch stron) z chuliganem i by to temu drugiemu Sad dal wiare (a niestety takie szopki sie czasem dzialy - oby nigdy wiecej)
ja osobiscie nie balem sie nigdy, gdy widzialem grupke Polcijantow
natomiast naprzeciw grupki mlodocianych manifestantow z kamieniami (lub bez) raczej kazdy znika
jak przychodzi co do czego, czyli zaczyna sie zadyma, imho nie powinno byc zlituj dla chuliganstwa - przez nich strach czasem w centrum mojego (i nie tylko) miasta przejsc czy zostawic auto
tak przy okazji - polska Policja i tak jest malo (ZA MALO! imho) brutalna - zobacz sobie co wyczynia francuska prewencja

tak nie ma dyskusji i nikt nie wpada na pomysl pojscia do sadu przeciwko Policjantom
dla mnie EOT