Po dwóch latach od pojawienia się pierwszych dongle'i, a niedługo potem Custom Firmware, doczekaliśmy się wreszcie dnia kiedy możliwe stało się zamienienie zwykłej retailowej konsoli w stację debug. Dzięki temu na konsolę retail (CEX) można wgrać oprogramowanie dla konsol debugowych (DEX).
Jakie są tego korzyści i wady w stosuntu do CFW takich jak Rogero czy Rebug?
Przede wszystkim można bez problemu wgrać najnowszy (aktualnie 4.11) firmware, grać w najnowsze gry i nadal cieszyć się możliwością uruchamiania homebrew, a co za tym idzie móc wykonywać i przywracać kopie save'ów (myślę tutaj głównie o tych z blokadą kopiowania), danych aktywacyjnych i trophy. Tak jak na CFW Rebug, tak oczywiście i na OFW DEX można wyłączyć sprawdzanie identyfikatorów użytkownika save'ów, zmienić dysk twardy bez konieczności używania System Backup Utility, blokować/odblokowywać trofea i wiele, wiele innych ciekawych funkcji które oferują konsole deweloperskie. Ponadto, tak jak na konsoli z flagą QA, można w dowolnym momencie wrócić na niższy firmware (maksymalnie na najniższą wersję z jaką konsola wyjechała z fabryki).
Wady oczywiście też są i to bardzo poważne. Brak wsparcia dla peek & poke (ponieważ jest to goły DEX OFW i nie możemy go edytować z takich samych powodów jak nowe CEX OFW, czyli brak kluczy), co przekłada się m.in na braku możliwości zapisywania danych na NAND/NOR, braku dostępu do Sony Entertainment Network (dawniej PlayStation Network) i uruchamiania kopii zapasowych za pomocą Backup Managerów. Na chwilę obecną nie można wrócić na CEX OFW/CFW, a więc jest to podróż tylko w jedną stronę.
Powiedzmy sobie szczerze, dla piratów DEX jest niemal całkowicie bezużyteczny i jeśli ktoś chciałby wykonać konwersję swojej konsoli tylko po to aby uruchamiać pościągane z sieci gry może już przestać czytać.

W obecnej formie z takiej konsoli cieszyć się będą jedynie deweloperzy homebrew i gracze którzy kupują gry i chcą mieć kontrolę nad swoimi danymi, na dodatek Ci którym nie zależy na potyczkach online czy kupowaniu e-fanów.