Podgląd pojedynczego posta
Stary 22.07.2012, 10:44   #3
andrzejj9
the one
CDRinfo VIP
 
Avatar użytkownika andrzejj9
 
Data rejestracji: 08.12.2002
Lokalizacja: Wrocław
Posty: 17,901
andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>
Cytat:
Napisany przez andy Podgląd Wiadomości
Z tego co pamiętam to Konnekt miał z tym problemy więc... Nie wiem jak można używać programu nierozwijanego od 5lat?
Ja się czasami (często..) zastanawiam jak można używać tych nowych...

A jak można używać tego starego? Bardzo prosto - jest mały, szybki, stabilny i działa. Dla mnie to wystarcza.

Może też dlatego, że komunikator internetowy służy mi do... - tu niektórzy mogą się zdziwić - komunikacji internetowej. Nie do grania, słuchania muzyki, oglądania filmów, przeglądania reklam i cholera wie czego jeszcze..


A - i używam go od wielu lat, ale jeszcze nigdy nie miałem takiego problemu.


Cytat:
Eraser w zależności od ustawienia wymazuje różne obszary tak aby tych danych nie można było przywrócić. Zamieść zrzut ekranu zadania jakie wczoraj uruchomiłeś - co w nim zaptaszkowałeś.
No zrzutów już nie umieszczę bo robiłem to wcześniej, ale było to po prostu wybranie Nowego zadania i opcji Pliki w folderze oraz zaznaczenie uwzględniania podkatalogów. Jako katalog wybrałem daną partycję.

Na dysku partycje były dwie. Przy tej z danymi cały proces przeszedł bez problemu. Druga była systemowa i na niej pojawił sie komunikat o braku możliwości usunięcia wybranych plików i zaproponowanie usunięcia ich po restarcie. Zaakceptowałem to, ale nie widziałem, żeby po restarcie program jeszcze działał. W każdym razie pozostałości usunąłem już formatem partycji.


Cytat:
Ogólnie Eraser jest bezpieczny i jeżeli sami nie chcemy wymazać sobie ważnych danych to nic złego nie powinno się stać.
Znając jednak prawa Murphy'ego...
No cóż.. kilka razy sprawdziłem, czy na pewno wybieram właściwą partycję i tu na pewno było ok. Ale w sumie pierwszy raz używałem tego programu do kasowania zawartości całego podłączonego nośnika, więc teraz nie wiem, czy nie ma jakiś.. 'efektów ubocznych'.


Cytat:
O tym błędzie Officea jest trochę tutaj:
http://answers.microsoft.com/en-us/w...8-e630c492f833

Tak, czytałem to wcześniej, ale jest jedna sprawa - gdyby to był albo problem z Konnektem, albo z Officem, to szedłbym w tym kierunku. Ale pojawiły sie oba naraz (i Office'a i Konnekta używam codziennie i wcześniej działały bez problemów) i obydwa w jakiś sposób wiążą się z utratą danych. I jednocześnie obydwa pojawiły się dokładnie po użyciu Eareaser. Może to tylko zbieg okoliczności, ale jednak dość dziwny.




Sprawdziłem jeszcze później archiwum Konnekta i.. jest puste. Tzn. puste są odpowiednie katalogi. Zupełnie puste i nic w nich nie ma. Dla testu jeszcze wrzuciłem Recuvę i przeskanowałem je - wyszło coś takiego jak na screenie.

I nie chodzi nawet o poszczególne pliki, bo chyba nawet nie ma tu tego odpowiedzialnego za archiwum, ale o programy, które wprowadzały tam edycję. Część to chyba procesy, ale skąd tam Opera? Skąd program do robienia partycji, skąd program antywirusowy?

To mnie zastanawia, bo nawet nie chodzi tu już o dane. Z Officem zakładam, że sobie poradzę, a Konnekta mam kopię danych. Fakt, że sprzed kilku tygodni, ale to nie jest problem, bo często go ostatnio nie używałem. Chciałbym jednak wiedzieć, co się stało i dlaczego. A tu niestety nie widzę na razie sensownego wyjaśnienia..
__________________


neverending path to perfection..
andrzejj9 jest offline   Odpowiedz cytując ten post