Cytat:
Napisany przez Jarson
Nie ma w Kodeksie Drogowym zbyt wielu przepisów mówiących o konkretnych odległościach, poza nakazem zostawienia pieszym co najmniej 1,5 m szerokości chodnika podczas parkowania na nim, zasadach zatrzymania pojazdu przed znakami/przejściami dla pieszych i wreszcie ustawiania trójkąta ostrzegawczego. To są jednak wartości, które nader rzadko są przez Policję/Straż Miejską wymagane co do centymetra - nawet jeśli ktoś zaparkuje metr od linii ciągłej prawdopodobnie uniknie mandatu, a na pewno nie dostanie go parkując 9 metrów od niej, gdy wymagane jest 10. Może zdarzają się nadgorliwi stróże drogowego porządku, ale zwykle bierze się pod uwagę właśnie to, że nikt zwykle ze sobą metrówki nie wozi.
Nie trzeba mieć żadnego urządzenia, poza głową na karku, żeby wiedzieć że się wjeżdża na przejście dla pieszych. Do określenia prędkości natomiast licznik jest potrzebny, inaczej można co najwyżej mieć wrażenie, że się chyba jedzie nieco za szybko. Mija się ze zdrowym rozsądkiem pozwalanie na jazdę rowerem bez licznika i jednoczesne wymaganie znajomości swojej prędkości. Zgodziłbym się, że jazda 60-tką na 30-tce mogłaby zostać uznana za celowe łamanie przepisów, bo rowerzyście ciężko nie dostrzec, że jedzie z taką prędkością (sam kilka razy w życiu zaledwie jechałem z wyższą), ale przekroczenie prędkości o 10 km/h - bez przesady.
|
To jest dokładnie to samo - nikt cię nie ukaże za przekroczenie prędkości o 1km/h, nikt cię nie ukaże za zaparkowanie 10cm za blisko przejścia (metr to już sporo). Jeśli jedno i drugie jesteś w stanie ocenić na oko (a i prędkość na rowerze się mniej więcej da), to nie potrzebujesz dodatkowych przyrządów. Jeśli nie potrafisz.. to generalnie twój problem.
Ale bez przesady, że to, że sie nie potrafi, zwalniało z przestrzegania przepisów...
Cytat:
Napisany przez Jarson
Nie ma w Kodeksie Drogowym zbyt wielu przepisów mówiących o konkretnych odległościach
|
Dotyczących prędkości również - w zasadzie tylko jeden - nie przekraczaj jej..